stokke

Pierwszy spacer z dzieckiem to coś niesamowitego. Ta myśl, że takie małe dziecko może "iść" z Tobą na dwór do parku, a Ty możesz wkońcu wyjść z czterech ścian dla mnie była zbawienna.

 

I nie to, że nie lubię spędzać czasu z Wojtkiem w domu – lubię i to bardzo, ale wyjście do ludzi daje mi jednak odskocznię. Tak, przez tą godzinę czy półtorej mogę robić co chcę tzn. siedzieć na ławce i czytać książkę, chodzić z wózkiem czy nawet spotykać się z innymi mamami ( nie mylić z ekowariatkomamami, ale o tym w innym poście:) ).

 

Już jakiś czas temu pokazywałam Wam wózek na który się zdecydowałam, dlaczego ten? Bo nie lubię ograniczać sobie wyboru do np. tylko miejskiego wózka lub terenowego. Chciałam mieć mix wszystkich wózków i tak oto Stokke Trailz spełnia moje oczekiwania.

 

DSC_0942-1DSC_0943-1

 

Jest wózkiem, który świetnie sobie radzi po mieście jak i po parku,chcę jeszcze zrobić test po plaży w sierpniu i zobaczymy co to będzie czy da radę czy nie 🙂 Jak na razie radzi sobie świetnie, prowadzenie go to bajka. 

 

KOŁA

 

Ma duże pompowane koła, dzięki czemu nie telepie Wojtkiem w wózku. Ogromny plus za bieżnik na kołach, chociaż pewnie przy myciu nie będę zachwycona faktem jego istnienia. Koła łatwo się demontuje, tak aby wózek wszedł nam do bagażnika. W przednich kołach jest możliwość wyboru opcji "jazdy stałej" czyli koła nie skręcają lub "skrętne koła" czyli wózek możemy obrócić w miejscu dookoła, preferuję tą drugą opcję, jednak na podjazdach sprawdza się lepiej ta pierwsza opcja ( łatwiej trafić kołami w rynienki). 

 

DSC_0926-1

 

GONDOLA

 

Dużym atutem jest duża i miękka gondola, Wojtek nie urodził się gigantem, ale dzięki jej rozmiarom pojeździ w niej dłużej. W środku jest mięciutka także jak główką uderzy w bok, nic mu się nie stanie.

 

DSC_0966-1

 

Demontaż gondoli ze stelaża jest bajecznie prosty, wystarczy przycisnąć dwa prostokątne przyciski po obu stronach i ją wyjąć. Nic prostszego 🙂

 

DSC_0934-1

 

RĄCZKA

 

Rączka jest pokryta specjalnym materiałem dzięki czemu jak pada czy mamy mokre ręce, nie ślizga nam się w dłoni. Można ją regulować za pomocą dwóch przycisków.

 

DSC_0939-1DSC_0945-1DSC_0946-1

 

BUDKA

 

Budka w gondolce jest bardzo funkcjonalnie rozwiązana, ma bowiem wywietrznik na tylniej ściance, dzięki czemu dziecku nie jest duszno, a wiem, że budki w wózkach potrafią się nieźle nagrzać latem. Budka ma doczepiany na zamek daszek, dzięki czemu jest dodatkową ochroną słoneczną. Brakuje mi takiego rozwiązania jak ten tutaj STROLLER SUMMER KIT, na razie ratuję się otulaczem na gondoli 🙂 Dodatkowym plusem są odblaski na budce i gondoli.

 

 

DSC_0963-1DSC_0949-1-2

 

KOSZYK


Obowiązkowym elementem musiał być duży koszyk, wolałam otwierany, tak aby w razie czego Majo mógł jeździć z nami w wózku. Powiem Wam, że jestem zaskoczona pakownością koszyka, jest ogromny, spokojnie bym duże zakupy nim przewiozła.

 

SKŁADANIE WÓZKA

 

Byłam zaskoczona jak łatwo i płynnie się składa. Nie trzeba nic na siłę szarpać, wyciągać ani kopać 🙂 Jedyny minus to brak blokady. 

 

JAKOŚĆ

 

W tym przypadku jakość = cena. Wszystkie elementy są świetnie dopracowane. Design mnie urzekł od razu, wózek wykonany jest ze świetnej jakości materiałów. Wszystkie elementy wpinane ładnie klikają, nie zacinają się, nie hałasują.

 

STELAŻ

 

Jest solidny i wytrzymały. Byłam w szoku jak w wózku, który nie ma amortyzatorów nie telepie dzieckiem. Trochę się bałam, ze wytelepie mi Wojtka na pierwszej nierówności, a tu miłe zaskoczenie.

 

DSC_0935-1

 

 

DSC_1112-1

DSC_1119-1DSC_1120-1

 

TORBA PIELĘGNACYJNA

 

Do wózka można dokupić torbę, którą można przyczepic do specjalnych uchwytów na gondoli. Dzięki czemu wszystko mamy pod ręką. Jakość i szczegóły dopracowane do perfekcji.

 

Oczywiście pełną recenzję wózka ze wszelkimi plusami i minusami zrobię niebawem, po testach na plaży w sierpniu 🙂

 

DSC_1118-1

 

W mojej torbie pielęgnacyjnej zawsze mam ze sobą pampersy, krem do pupy, chusteczki nawilżające, smoczek oraz chustę do karmienia piersią.

 

DSC_1125-1

 

DSC_1127-1

 

DSC_1134-1DSC_1135-1

 

Chustę testowałam już na kilku spacerach, przyznaję, że się przydaje. Nie jestem matką, która lubi publicznie pokazywać piersi, choć nie uważam, że jest to coś złego, ja osobiście wolę się zakryć. Chusta z mamabear.pl ma wszyty usztywniacz z przodu, dzięki czemu przez okienko można oglądać dziecko, bez konieczności ściągania chusty. Dodatkowym plusem jest możliwość regulacji paska na szyji za pomocą zapięcia. W dolnych rogach chusty znajdują się mini kieszonko – ręczniczki, którymi po skończonym jedzonku można wytrzeć dzidziusiowi buźkę. 

 

A Wy jakie gadżety polecacie na spacery? Mój mąż jest ciekawy czy są jakieś uchwyty na tablet 🙂

 

 

Wózek Stokke Trailz– TUTAJ

Torba pielęgnacyjna – TUTAJ

Chusta – TUTAJ

Motylek do wózka – TUTAJ