fot. blaskibieli.pl

Nasz mały Bezzębny Terrorysta dorósł do pierwszej łyżeczki, aż łezka się w oku kręci jak sobie pomyśle, że dopiero co z brzuchem latałam, a teraz „karmię” swoje dziecię łyżeczką. Kolejny krok milowy za nami! Tylko jak to zrobić z głową?

Kiedy rozszerzać dietę?

Wg. najnowszego schematu żywieniowego, dzieci karmione piersią i mieszanką modyfikowaną mogą rozpocząć rozszerzanie diety w tym samym momencie czyli pomiędzy 17 a 26 tygodniem życia malca ( jeśli jest wcześniakiem to wieku korygowanego).

fot. blaskibieli.pl

fot. blaskibieli.pl

Czy każde dziecko rozpoczyna rozszerzanie diety w tym samym momencie?

Absolutnie nie, dziecko musi być gotowe do rozszerzenia diety. Musi wykazywać zainteresowanie jedzeniem rodziców i pochłaniać wzrokiem jedzenie 🙂 Musi także stabilnie trzymać główkę, nie może mu ona latać na leżaczku, czy krzesełku oraz nabyć umiejętność siedzenia z podparciem. WAŻNE: nie sadzamy dziecka na kolanach czy w standardowym zwykłym krzesełku. Dlaczego nie? Ponieważ dziecko nie jest gotowe do siedzenia. Jeśli dziecko samo potrafi usiąść np. podczas raczkowania to ok, ale jeśli nie potrafi to nie.

organix

Od czego zacząć rozszerzanie diety?

Najlepiej od jarzyn, dlatego, że jak rozpoczniemy od słodkich owoców to dziecko może nie zaakceptować smaku mdłych i bezsmakowych warzyw. Konsystencja powinna być lekko płynna, niektóre dzieci wolą bardziej konsystencję musu jak nasz Wojtek, bo nie lubi jak mu coś pływa w buzi.

Dziecko wypluwa językiem jedzenie, co robić?

Na początku dziecko będzie wypluwało jedzenie językiem, to przejściowy etap. Jeśli to robi, spróbuj za dwa dni. Jeśli Twoje dziecko po 5 takich próbach nadal tak robi to znaczy, że nie jest gotowe i spróbuj za 2 tygodnie. Dziecko musi osiągnąć kolejny etap w rozwoju czyli musi mu zanikąć odruch usuwania ciał obcych z buzi, tak jak np. odruch moro.

fot. blaskbieli.pl

fot. blaskbieli.pl

Ile jedzenia dawać podczas rozszerzania diety?

Na ogół po 2-3 łyżki nowego produktu i patrzymy czy dziecko nie ma uczulenia. Jeśli nie to możemy podać więcej. Wszystkie nowości podajemy pojedyńczo abyśmy wiedzieli co w razie czego uczula nasze dziecko.

Podawać po jedzeniu czy przed?

Lepiej po jedzeniu ale jeśli mamy doczynienia z niejadkiem to jednak dajmy mu przed mlekiem.

stokke steps

fot. blaskbieli.pl

A co z glutenem?

„Produkty zbożowe, w tym zawierające gluten, nie powinny być wprowadzane do diety niemowlęcia zbyt wcześnie – poniżej czwartego miesiąca życia, jak i zbyt późno – od siódmego miesiąca życia (stanowisko Europejskiego Towarzystwa ds Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci ESPGHAN – European Society for Paediatric Gastroenterology, Hepatology and Nutrition z 2007 roku). Niektóre dane literaturowe sugerują, że w celu ograniczenia ryzyka rozwoju celiakii, cukrzycy typu 1 oraz alergii na pszenicę najkorzystniej jest wprowadzać te produkty w czasie karmienia piersią”

Wg. Instytutu Matki i Dziecka pierwszą ekspozycje na gluten powinno się przeprowadzić pomiędzy 4 a 7 miesiącem życia. Ilość zalecana na start to pół łyżeczki kaszki glutenowej dziennie, dodanej do jedzenia np. kaszy mannej. Jeśli nie zaobserwujemy żadnych niepokojących objawów to juz 7 miesiącu możemy podawać np. pieczywo lub kaszę.

Szczegółowy schemat żywienia znajdziecie m.in. TUTAJ
Poradnik Instytutu Matki i Dziecka dot. żywienia niemowląt – TUTAJ

Jednak szczegółowy schemat ani zalecenia nie są punktem obowiązkowym, to propozycja. Jeśli czujesz, że wolisz poczekać, poczekaj. Zawsze lepiej skonsultować się także ze swoim pediatrą.
U nas wyglądało to tak, że Wojtuś początkowo wypychał językiem jedzenie, do tej pory czasem mu się to zdarzy gdy dostaje nowość. Zdecydowanie nie jest fanem np. pasternaka. Bezzębny siedzi stabilnie z podporem, kontoluje główkę i pięknie chwyta i obraca przedmioty. Nie jest karmiony piersią tylko mlekiem modyfikowanym i niestety ze względu na to, że urodził się mały szybciej miał niedobory żelaza. Lekarz zalecił wprowadzenie stałych posiłków, gdy tylko Wojtek nabędzie gotowość aby wyrównać poziom żelaza.

fot. blaskbieli.pl

fot. blaskbieli.pl

dsc_0605-1 dsc_0612-1

Nasze dziecię uwielbia kaszki, jednak nie kupujemy mu wycukrowanych kaszek pełnych chemii. Na szczęście Wojtek nie wie co o cukier i mam nadzieję, że do 2 r.ż nie pozna go ( no może poza cukrem z owoców). Przeszukując internet, poznając składy przeraziłam się bo kupiłam pierwszą kaszkę ryżową dla syna tak naładowaną chemią, że aż mi się głupio zrobiło. Więc zaczęłam czytać składy. Zdecydowałam się na pierwszy rzut wypróbować słynne kaszki Holle, Topher, Organix i Biobim (jeśli macie jakiś godne uwagi, chętnie przeczytam skład).

Kaszki ze zdjęcia :
Organix, kaszka ryżowa bio – TUTAJ
Holle, kaszka pełnoziarnista jaglana z ryżem – TUTAJ
TOPFER, kaszka ryżowa pełnoziarnista z bananem – TUTAJ
BIOBIM, kaszka owsiana pełnoziarnista – TUTAJ [ kaszka z glutenem]

Tych kaszek nie mogłam znaleźć w żadnym supermarkecie, co niestety trochę mnie zniechęciło. Naszczęście od czego mamy wujka google 🙂 kupiłam wszystkie w sklepie Kidy, dodatkowo kupiłam też słynną łyżeczkę spuni. Długo się zastanawiałam nad kupnem pierwszej porcelany, ale na razie odpuściłam temat. Później jak bedziemy jeść BLW zaopatrzę się w fajne maty do jedzenia, kóre można myć w zmywarkach (może polecacie jakieś książki do blw z przepisami?)

Jak widzicie Wojtek je w krzesełku tzw. „niemowlęcym”, nie siedzi na własnej pupie ale też nie leży na prawie na płasko jak to wygląda w leżaczkach. Ryzyko zatrztuszenia się jest dużo mniejsze. Dodatkowo wysokość krzesełka jest tak dopasowana, że spokojnie widzi co my jemy na stole.

Dlaczego to a nie inne krzesełko? Kupiliśmy trochę rzeczy dla Wojtka, które jak się okazało służą przez np. 2 miesiące a później zawalają nam dom, w naszym przypadku np. przewijak, który w zasadzie nie służy mi nawet do przewijania ale do ogarnięcia Wojtka przed kąpielą. Kładę go na nim a nie na podłodze w łazience. Nasze krzesełko Stokke Steps będzie rosło razem z Wojtkiem jak na obrazku niżej, dzięki czemu nie będzie zbędnym meblem.

I pamiętajcie rozszerzanie diety ma dziecku sprawiać frajdę, jeśli chce się pobawić łyżeczką, damy mu ją. Uśmiech dziecka jest bezcenny 🙂

spuni

fot. blaskbiel.pl

 

fot. blaskbieli.pl

fot. blaskbieli.pl

 

stokke steps

fot. blaskbiel.pl