żłobek

Czy jestem wyrodną matką bo wybrałam żłobek lub nianie? Czy mam siedzieć z dzieckiem do 3 roku życia?  Też biłam się z myślami co zrobić z Wojtkiem, wracać do pracy czy nie? Chcesz wiedzieć co zrobiłam? 

Długo się zastanawiałam, chyba każda mama ma dylemat, czy postawić na obcą osobę, zbiorowisko czy może sprawdzoną babcie? U nas instytucja babcia niestety była nie mozliwa. Zostały 3 opcje: zostanie w domu, niania  lub żłobek.  Przeczytajcie o zaletach i wadach każdego rozwiązania:

hand-351277_1920

Instytucja babcia:

​​Zalety:

  • wersja ekonomiczna
  • sprawdzona osoba, nie da zrobic krzywdy naszemu dziecku
  • z pewnością dziecko będzie najedzone

Wady:

  • babcia wie najlepiej, oooo przecież za lekko ubierasz dziecko, bo ona wychowała x dzieci więc wie lepiej 🙂 konflikty są nieuniknione
  • utrudniony kontakt z dziećmi, babcie często w troske o wnuczęta unikają duzych skupisk dzieci
  • rozpieszczanie dzieci, widzę to nawet po babci Wojtka, mama jedno, babcia drugie 🙂 raz na jakiś czas to jest ok, ale codziennie?
  • wiek, no i tutaj jest chyba największy problem, młode babcie sa zazwyczaj aktywne zawodowo, starsze juz mogą nie mieć tyle siły do energicznego dwulatka.

 

Niania

Sama dorabiałam jako niania na studiach, ale tej formy nie wybrałam, dlaczego? Bo mam mieszanie uczucia, do mnie samej dziecko, którym się kiedyś opiekowałam często mówiło "mamo", korygowałam dziecko i mówiłam, że jestem "ciocią" jednak to ze mną spędzało najwięcej czasu. Niania to tak naprawdę obca osoba w domu, zobaczcie jednak wady i zalety.

Zalety:

  • indywidualna opieka, nianie często się dokształcają więc są w stanie zaoferować dzieciom ciekawe zajęcia
  • dziecko będzie mniej chorować, teoretycznie bo jeśli nasze dziecko jest podatne na infekcje to niania nic nie zdziała
  • możemy ją takze zatrudnić gdy chcemy iść na "randkę" z mężem a dziadkowie są daleko

Wady:

  • najdroższa forma opieki nad dzieckiem
  • obca osoba, którą wpuszczamy do domu
  • dziecko spędza dużo czasu w domu
  • jak niania się rozchoruje a nasze dziecko jest zdrowe  to i tak musimy wziąć l4 lub urlop aby zostać z dzieckiem w domu
  • zanim trafimy na tą odpowiednią może minąć trochę czasu
  • dziecko ma trochę ograniczony kontakt z rówieśnikami
Kids playing in the room

Kids playing in the room

Żłobek

Ma zwolenników i przeciwników, i tak to prawda przez pierwsze pół roku dziecko choruje często a nawet bardzo często. Nie ma co się oszukiwać, że w naszym przypadku będzie inaczej. Poprostu nastaw się na to. Dlatego dobrze jest puścić dziecko 2 miesiące przed terminem kiedy wracasz do pracy, wtedy możesz lekko i gładko wejść do żłobka. 

Zalety:

  • kontakt z rówieśnikami, dzieci niezwykle szybko uczą się od siebie
  • opcja tańsza niż niania
  • nie interesuje cie to, że opiekunka jest chora, masz ciągłość opieki zapewnioną jeśli dziecko jest zdrowe
  • dziecko uczy się zachowań w większej grupie
  • jest w nowym miejscu, są nowe zabawki i atrakcje np. zajęcia plastyczne, więc dziecko mniej się nudzi
  • wycieczki do nowych miejsc np. na pocztę, na komisariat policji
  • dziecko jest bardziej samodzielne, to niesamowite, że nagle Twoje dzieco potrafi się samo ubrać, nieporadnie i troche czasu mu z tym schodzi ale trening czyni mistrza
  • projesjonalna opieka, w żłobku pracują pedagodzy, pielęgniarki, a najczęściej też logopedzi
  • choroby no i tutaj to zaleta i wada, bo co prawda to upierdliwe, ze choruje na początku, ale dzięki temu buduje swoją odporność.

Wady

  • mega umorusane dziecko – nie posyłaj dziecka do żłobka w najlepszych ciuszkach, białych! dziecko świetnie się bawi a panie nie przejmują się tym, że dziecko podczas jedzenia ma krzywo śliniak. Zaopatrz się w hektolitry odplamiacza. I pamiętaj brudne dziecko = szczęśliwe
  • non stop lecą gluty – no cóż, jak nie ząbkowanie to drobna infekcja, większość dzieci w żłobku lata z gilami. Taki okes w życiu
  • złe wzorce, to co jest zaletą jest też i wadą, dzieci szybko uczą się od siebie ale nie zawsze dobrych rzeczy, może się okazać, że Twoje dziecko nagle zaczyna Cię bić, krzycześ, piszczeć itd.
  • dziecko może czuć się opuszczone, bo cała atencja nie jest skupiona tylko na nim

 

Co wybraliśmy? Żłobek! Wojtek zaczął chorować, ale widzę duże zmiany w jego zachowaniu, oczywiście na plus. Moje dziecko kocha kontakt z dziećmi, i jak siedział z nami przez 2 tygodnie w domu bo miał zapalenie ucha to dostawał szału, bo chciał do dzieci za oknem, które obserwował uważnie. W żłobku mamy logopedę i specjalistę od SI, który ćwiczy język z Wojtkiem, aby był mniej nadwrażliwy na grudki. Czy miałam obawy? No jasne, że TAK! jak każda mama, ale gdy drugiego dnia jak założyłam mu kapcie powędrował sam do dzieci i ani się nie odwrócił to aż łza mi się zakręciła w oku, że mam takiego dużego syna. W żłobku radzi sobie rewelacyjnie, myślałam, że będzie problem z jedzeniem, bo jest niejadkiem ale wręcz odwrotnie zaczął lepiej jeść 🙂 Także ja z całego serca polecam Wam żłobek.