graf7

Już od jakiegoś roku marzę o białej kuchni, jednak mój mąż nawet nie chciał o tym słyszeć. Teraz w ciąży mam trochę więcej czasu i duże chęci zmian w mieszkaniu. Także kuchnia poszła pod pędzel.

 

Naczytałam się, że da sie to zrobić w weekend, no nie w moim przypadku 🙂 Miałam 24 fronty do pomalowania plus do tego zewnętrzne boki szafek, także metamorfoza trwała tydzień. Zaczęłam od malowania kafelek.

MALOWANIE KAFELEK

Nie matowiłam ich, wymyłam i odtłuściłam. Malowałam wałkiem flock i trzymałam się wytycznych na opakowaniu. Farby miałam oczywiście za dużo, zaopatrzyłam się w 2,5 l, żeby nie zabrakło a wytarczyło by 0,5l. 

graf1Płytki wg. mnie wyszły rewelacyjnie, kolor jest boski . Zdecydowałam się na kolor Szary Marengo

graf2

MALOWANIE SZAFEK
Tu była trochę demolka. Każdy front zdejmowałam odtłuszczałma, lekko matowiłam papierem 240 i malowałam. Tutaj nie trzymałam się sztywno wytycznych producenta, kolejne warstwy kładłam nie po 12 godzinach, a po 5.  Malowałam farbą V33 do renowacji kuchni i również malowałam wałkiem flock. Na same szafki wykorzystałam całe wiaderko farby 2,5 litra. Kolor na jaki się zdecydowałam to biały. Zastanawiałam się nad białym pieprzem, jednak ostatecznie wybór padł na biel.

graf3A teraz efekty 🙂 Mam nadzieję, że się Wam podoba. W planach jest jeszcze wymiana blatów na drewniane i wymiana zlewu na biały. 

graf4 graf5 graf6A jak Wam się podoba?