ikigai

Kiedy byłam w ciąży nawet nie myślałam o tym, że stracę na kilka lat swój wolny czas, zresztą nie tylko ja ale i mój mąż. Staram sie od czasu do czasu robić chwile tylko dla siebie, choć mój mąż jest w tym lepszy 🙂 Jak wyglądają moje chwile sam na sam? Przeczytajcie.

Gdy było ciepło, chodziłam pobiegać, na spacer czy gdziekolwiek tylko nie w domu, teraz gdy za oknem pogoda nas nie rozpieszcza, uwielbiam zamykać się w sypialni i chować pod kołdrą z kubkiem gorącej kawy lub czekolady, z maseczką na twarzy i nic nie robić lub czytać książki. Takie sam na sam dla siebie. Dobrze jest wtedy wsadzić w uszy stoperki, żeby nie słuchać krzyków z zabawy taty z synem ( no tak, mężczyźni głośno się bawią i o spokoju i ciszy mogę zapomnieć). 

Ostatnio Wojtek ząbkuje, niestety ostatnia czwórka mocno daje mu i nam popalić. I niestety w nocy najczęściej się ukazuje demon Wojtka, któy terroryzującym płaczem wzywa nas do siebie. W ostatnim czasie byłam prawie tydzień sama z tym małym terrorystą i przyznam szczerze, że mój "sen" to stracony czas. Zaczęłam czytać wieczorami, tuląc go na bujanym fotelu. I on się wyciszał i ja miałam dłużą chwilę spokój. W ciągu tygodnia przeczytałam dwie zupełnie różne książki, Pokaż swój styl – książkę blogerki Aime Song, która pokazuje jak wyróżnic się wśród innych, książka jest z przepięknymi zdjęciami i poradami jak edytować zdjęcia oraz jak tworzyć spójną całość, zobaczcie niżej sami:

DSC_2780-1

Natomiast druga Ikigai, jest bardziej "uduchowiona". Skłania do refleksji, do zwolnienia tempa życia i wkońcu do odnalezienia szczęścia. Sama książka, nie jest barwnie opakowana, jest bardzo minimalistyczna, nie ma zdjęć, przez co też nie rozprasza czytelnika i może on się skupić na najważniejszym nad rozmyślaniem i odpowiadaniem sobie na najważniejsze pytania m.in. czy pasje są aż tak ważne w życiu? Dokąd zmierzam, czy nie powinienem trochę zwolnić i nacieszyć się tym co mam? Aż wkońcu dochodzimy do wniosków, każdy swoich. Bo przecież czy będziemy szczęśliwi studiując czy ucząc się czegoś co nas zupełnie nie interesuje tylko dlatego, że wszyscy wiedzą, że po tych studiach jest dobrze płatna praca? Albo siedzimy w pracy, której nienawidzimy i w zasadzie boimy się coś zmieniać, bo możemy nie znaleźć czegoś co nas interesuje i boimy się zmian. Ikigai jest bardzo podobna do duńskiej ksiażki hygge, która również składnia do refleksji, dokąd tak naprawdę gnamy. 

DSC_2783-1 DSC_2789-1

I choć bywają noce, które mnie nie rozpieszczają, są też dni gdy dostaję obuchem w głowę, to nie zamieniłabym swojego życia na inne. Nie mam czasu za bardzo na hobby i na inne rzeczy, które robiłam przed ciążą. Jednak taki piękny uśmiech Wojtka, głupotki i "mama mamaama" które słyszę codziennie rekompensują wszystko. I wiem, że po tygodniach ząbkowania jestem na skraju wytrzymania psychicznego i wiadro melisy to za mało, wtedy zaczynam się zastanawiać dlaczego tak jest i co chce zmienić, żeby odpocząć. Warto stanąć na chwilę i przemyśleć wszystko.