dieta matki karmiącej

Nie jedź czekolady bo na pewno będą kolki! Pijesz herbatke z rumiankiem? Twoje dziecko będzie miało biegunkę! to tylko niewielka część "dobrych rad" dla młodych mam karmiących piersią z czasów mojej pierwszej ciąży. Słyszałam o diecie mam KP, otarłam się o nią i … przy drugiej ciąży dowiedziałam się, że nie istnieje i że to wymysł . Przygotowałam dla Was wywiad z dietetykiem. Koniecznie przeczytajcie!

Jako młoda mama Wojtka byłam zielona w sprarwie karmienia piersią, wierzyłam we wszystkie diety matek karmiących, później jako KPI nadal piłam kawę z preparatami mlekozastępczymi, bez nabiału, pomidorów itd. A okazało się, że ok ma alergię na białko mleka krowiego ale dieta elminująca wszystkie produkty i zaczynanie od suchego chleba i dodawanie od kilka dni nowych rzeczy było wyniszczające, ja chodziłam glodna i sfrustrowana co przekładało się na Wojtka bo też był niespokojny. DO drugiej ciąży uważam, że przygotowałam się lepiej pod tym względem 🙂 Warunek numer 1 w mojej głowie to, że muszę karmić piersią i nie odpuszczać i dzięki wsparciu położnych i doradcy laktacyjnego w szpitalu, na razie się udaje. 

 

Poprosiłam Dietetyka ze Szpitala Medicover – P. Żanetę Rybak o rozwianie największych rozkmin z mojej pierwszej ciąży np. czy mleko jest z krwi czy z treści żołądkowych? czy KP faktycznie odchudza? itd. 

 

KJ: Pani Żaneto, obecnie jest tyle informacji nt. diety matki karmiącej, że można szczerze zgłupieć. Czy faktycznie trzeba trzymać się jakiś żelaznych zasad czy w ogóle dieta matki karmiącej istnieje?
Żaneta Rybak – Dietetyk: Wbrew powszechnej opinii, nie istnieje nic takiego jak dieta matki karmiącej Świeżo upieczona mama może jeść wszystko, na co ma ochotę pod warunkiem, że z umiarem i zdrowo! Pokarm kobiety wytwarzany jest z krwi, a nie z treści żołądka, lecz do mleka mogą przejść alergeny. Mleko kobiece jest zawsze pełnowartościowe i dostarcza dziecku wszystkich niezbędnych do wzrostu składników. Należy jednak pamiętać, że prawidłowe odżywianie, tzn. spożywanie zbilansowanych posiłków, przygotowanych z produktów niskoprzetworzonych jest kluczowe dla dobrego samopoczucia i stanu zdrowia matki, a tym samym dziecka. Tworzenie mleka wymaga dużych nakładów wapnia, jeżeli kobieta nie dostarczy go z dietą, czy suplementacją, minerał ten będzie czerpany z układu kostnegonmatki, dlatego tak ważne jest spożywanie nabiału, a odstawiać należy go tylko w momencie kiedy nie służy dziecku lub matce. Warto również pamiętać o spożywaniu tłustych ryb morskich, czy orzechów, tak aby dostarczać niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli tzw. „zdrowych tłuszczów”.
 
W żywieniu matki karmiącej nie może zabraknąć produktów pełnoziarnistych, warzyw i owoców, które są źródeł cennych witamin i składników mineralnych. Tak więc dieta matki karmiącej nie ma wpływu na pokarm, ma jednak wpływ na proces jego tworzenia, więc dobrze zbilansowana dieta może zapobiec niedoborom wynikającym z tego procesu. 
 
KJ: Czyli to jednak prawda, że mleko jest wytwarzane z krwi a nie z pokarmu, który matka spożywa? Jak to się ma do alergii na nabiał u dziecka?
Żaneta Rybak – Dietetyk: Zgadza się. Pokarm kobiety wytwarzany jest z krwi w piersiach, a nie w jelitach. Pokarm przyjmowany przez kobietę jest rozkładany w kolejnych odcinkach układu pokarmowego, po to, żeby ostatecznie w jelitach zostały wchłonięte wszystkie składniki odżywcze, które następnie krew krążąc w naczyniach krwionośnych doprowadza do każdej komórki organizmu. Również do pęcherzyków mlecznych, wewnątrz których znajdują się laktocyty produkujące mleko.
Jeżeli kobieta jest zdrowa, a jej dziecko nie ma żadnych dolegliwości, ładnie się rozwija i przybiera na wadze to nie powinna stosować żadnej diety eliminacyjnej. Alergeny mogą przenikać do mleka kobiecego, jednak nie ma specjalnych podstaw, aby profilaktycznie eliminować alergeny z diety, zwłaszcza jeżeli mama nie cierpi na żadną alergię. Nie zaleca się prewencyjnego stosowania diety bezlaktozowej i bezmlecznej u matki karmiącej, podobnie nie ma podstaw do przerwania karmienia piersią z powodu kolki niemowlęcej. Co więcej wykluczenie pokarmów alergizujących z diety matki nie chroni dziecka przed alergią, ale samo karmienie piersią jest świetną ochroną by alergikiem się nie stać.
naibial
 
KJ: To ile kcal powinna spożywać matka karmiąca piersią? Czy coś powinno dominować w jej diecie jak np. nabiał/ warzywa etc?
Żaneta Rybak – Dietetyk: Kobieta karmiąca powinna przyjmować około 500-600 kcal więcej niż przed ciążą. Powinna spożywać posiłki częściej, a w mniejszej ilości. Powinna zadbać o prawidłowe nawodnienie i podaż wapnia. Nie należy jednak zapominać o spożywaniu warzyw, owoców, czy orzechów. Dieta powinna być bogata we wszystkie witaminy i składniki odżywcze. Najlepsza do zastosowania jest zasada 5U:
1. Urozmaicenie – duża różnorodność w doborze produktów ułatwia nam dostarczenie organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.
2. Umiarkowanie – warto pamiętać aby jeść dla dwojga nigdy za dwoje! Produkcja mleka jest związana z nieco podwyższonym zapotrzebowaniem na energię, tak więc w tym czasie mama karmiąca powinna spożywać nieco więcej pożywienia (o 500-600 kcal).
3. Uregulowanie – warto pamiętać o spożywaniu w ciągu dnia 4-5 posiłków w regularnych odstępach czasu. Systematyczność w jedzeniu pozwala nam na zapewnienie stałych dostaw energii bez gromadzenia zbędnych zapasów (w postaci tkanki tłuszczowej). Pamiętaj również o regularnym piciu wody, zawsze warto mieć pod ręką butelkę z wodą.
4. Uprawianie – zalecana jest codzienna aktywność fizyczna przez min. 30 minut, którą najczęściej w jeszcze większym zakresie zapewniają nam nasze dzieci.
5. Unikanie – nie pal i unikaj alkoholu. Nikotyna i alkohol to właściwie jedyne substancje, których mama w czasie laktacji powinna zdecydowanie unikać.
 
KJ: Mówi się, że karmienie piersią to świetny sposób na powrót do formy, a co jeśli matka tyje? Pewnie są to sporadyczne przypadki, ale co wtedy? Rozumiem, że nie może stosować diety, czy powinna udać się wtedy gdzieś po pomoc czy przeczekać?
 
Żaneta Rybak – Dietetyk: W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłaby wizyta u Dietetyka, który ułoży indywidualny plan żywieniowy. Otóż wszystko zależy od bilansu energetycznego i metabolizmu – jeśli matka karmiąca dostarcza sobie więcej energii niż spala, to z chudnięcia nici, mimo karmienia piersią. Poza tym istotne są również takie parametry jak wiek, aktywność fizyczna, jednostki chorobowe czy stan fizjologiczny.
 
KJ: A co jeśli okazuje się, że dziecko ma problemy z brzuszkiem lub wysypki i pediatra zrzuca winę na dietę matki, czy wtedy powinna prowadzić jakiś dzienniczek? zrobić dietę eliminacyjną? Czy są jakieś inne zalecenia?
Żaneta Rybak – Dietetyk: Dieta eliminacyjna to dieta zalecana matkom karmiącym, które zauważyły u swoich dzieci objawy alergii. Nie ma jednej uniwersalnej diety eliminacyjnej – zawsze jest ustalana indywidualnie. Zasady diety eliminacyjnej są proste: gdy kobieta zauważy u dziecka niepokojące
objawy: np. kolkę lub wysypkę, na 2-3 tygodnie powinna odstawić podejrzany produkt. Jeśli w tym czasie nie nastąpi poprawa, przywrócić wyeliminowany produkt i usunąć na jakiś czas z diety inny – i tak do skutku, aż odkryje winowajcę. Nie należy eliminować ze swojej diety zbyt wielu produktów – lepiej jest ograniczyć się do potencjalnie najbardziej alergizujących – chyba że matka lub ojciec dziecka są uczuleni na coś nietypowego, to lepiej to wykluczyć.
 
dieta karmienie piersią
KJ: Czy mimo zbilansowanej diety matki karmiącej powinna ona wspomagać się jakimiś suplementami?
Żaneta Rybak – Dietetyk: Jeśli w diecie młodej mamy będzie zbyt mało witamin i minerałów, zapłaci ona za to wysoką cenę. Sposób odżywiania się matki w niewielkim stopniu wpływa na skład i objętość pokarmu – nawet umiarkowanie niedożywiona kobieta wytwarza wartościowy pokarm – niedobory osłabiają przede wszystkim organizm matki! Jest to szczególnie widoczne w przypadku wapnia. Niska podaż wapnia w diecie matki nie ma wpływu na jego zawartość w mleku, ale może negatywnie wpłynąć na gęstość kości matki, prowadząc do osteoporozy. By temu zapobiec, kobieta karmiąca powinna spożywać ok. 1300 mg wapnia dziennie. Jednak badania wykazują, że w Polsce spożycie wapnia przez kobiety zaspokaja jedynie 50–60 proc. dziennej normy – w takiej sytuacji suplementacja jest konieczna. Do mineralizacji wapnia – i wielu innych procesów w organizmie – niezbędna jest też witamina D, której niedobory w Polsce są także powszechne. Dlatego matki karmiące powinny dodatkowo przyjmować witaminę D w takiej samej ilości jak kobiety ciężarne, czyli 800–1000 j.m. (20-25 μg) na dobę.
 
Bardzo wskazane jest też przyjmowanie kwasów omega-3, zwłaszcza frakcji DHA, która poprawia odporność karmiącej mamy i wpływa na jej stan psychiczny, zapobiegając choćby depresji. DHA warto też przyjmować ze względu na dziecko, bo jest jednym z nielicznych składników, którego zawartość w mleku zależy od diety matki. A ponieważ udokumentowano wpływ DHA na rozwój umysłowy dziecka już od pierwszych dni życia, trzeba kontynuować suplementację. Zalecana dawka to 200–300 mg DHA dziennie, a gdy w diecie matki jest mało ryb – 500 mg DHA dziennie. Karmiącej mamie może być też
trudno zaspokoić zapotrzebowanie na jod, zwłaszcza gdy nie przepada za rybami i ogranicza spożycie soli. Zalecana jest więc suplementacja w ilości 150 μg dziennie. Niektóre kobiety, zwłaszcza wegetarianki, powinny kontynuować suplementację żelaza w celu uzupełnienia zapasów, które zostały wyczerpane w czasie ciąży i porodu. Tak naprawdę wszystko zależy od indywidulanych kwestii każdej karmiącej, tak więc zarówno suplementacja jak i dieta powinny być spójnie dobrane do potrzeb, możliwości logistycznych czy preferencji smakowych każdej matki karmiącej.
 
Wpis przygotowany we współpracy ze Szpitalem Medicover
 
Logo_Medicover_szpital_pion